sobota, 12 lipca 2014

Zapomniane - Cat Patrick

źródło:
Tytuł: Zapomniane
Autor: Cat Patrick
Tłumaczenie: Jan Hensel
Tytuł oryginału: Forgotten
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 12 stycznia 2012

   Od jakiegoś czasu brakuje mi dobrych książek o lekkiej tematyce z rodzaju fantasy, paranormal romance. Staram się czytać książki trochę bardziej poważne, zaliczane do klasyki, ale nie można tak cały czas, więc w międzyczasie wybieram powieści łatwiejsze.
Tym razem natrafiłam na Zapomniane i o ile się nie mylę, gdy była wydawana narobiła całkiem dużego szumu wśród czytelników, czy słusznie?
"Przeszłość. Teraźniejszość. Przyszłość. Która z nich ma największe znaczenie?
Mam problem: Widzę migawki przyszłości, jakby to były wspomnienia. Ale przeszłość jest dla mnie tajemnicą. Pamiętam, co będę miała na sobie jutro i kłótnię, która zdarzy się dopiero po południu. Ale nie wiem, co jadłam wczoraj na kolację. Radzę sobie dzięki notatkom, mamie i najlepszej przyjaciółce, Jamie, i system jakoś działa... Do czasu. Bo teraz wszystko się sypie. Jamie się buntuje. Mama nie mówi mi prawdy. I nie widzę w swojej przyszłości chłopaka, za którym szaleję. Ale dzisiaj go kocham. I chciałabym zapamiętać na zawsze, jak bardzo..."
London to całkiem zwyczajna amerykańska nastolatka, z małym defektem, jej pamięć działa inaczej niż u przeciętnego człowieka. Można rzec, że dziewczyna pamięta wprzód. Z jednej strony to bardzo ciekawe wiedzieć co zdarzy się w przyszłości, ale czy można żyć nic nie wiedząc o swej przeszłości, która bądź co bądź określa nas jako ludzi? Cat Patrick poruszyła w swojej debiutanckiej powieści niezmiernie frapujące tematy czasu, pamięci i zależności od niej. Byłby to materiał na bestseller, gdyby nie zrobiła z tego książki stricte młodzieżowej. Uszłaby nawet dobrze napisana młodzieżówka, ale ma spore mankamenty.

London to typ dziewczyny bez charakteru, niby stara się być całkiem oryginalna: nie jest jedną z tych pustych amerykańskich dziewczyn, ubiera się inaczej, ma swoje ognistorude włosy i oczywiście posiada niezwykle rzadki dar. Tylko poza tym niestety nic więcej nie można w niej znaleźć. Jej największa przyjaciółka - to jej kompletne przeciwieństwo, niestety nie wiadomo dlaczego w ogóle się przyjaźnią, bo moim zdaniem nie pasują do siebie wcale. Są jak ogień i woda, na dodatek Jamie w ogóle nie przypadła mi do gustu, sprawiała wrażenie nieprzyjemnej i niestety płaskiej osobowościowo.

Luke, czyli jak można się domyślić z opisu na okładce, wybranek London jest już ciekawszą postacią. Miał bujną w zawirowania rodzinne przeszłość, całkiem miłą familię i talent do rysowania. Na dodatek jest jakiś taki bardziej żywy, przypominający zwykłego nastolatka w porównaniu do głównej bohaterki. Lepiej także wykreowano jego charakter. 

Reszta postaci ginie w szarym tle, niestety nawet matka London jest nijaka, a jej ulubionym zajęciem jest chyba pilnowanie czy jej córka śpi i przypadkiem potajemnie nie rozmawia przez telefon.

To prowadzi nas do kolejnego mankamentu. Czy współcześni rodzice czyhają tylko, żeby przyłapać swoje dzieci na nieprzestrzeganiu ich zasad? Podczas lektury takie właśnie odniosłam wrażenie. Na każdym kroku London była kontrolowana przez mamę, nawet Luke'a często besztano za to i owo. Takie zabiegi sprawiały, że powieść stawała się nierealna i zakrawała o lekką dziwaczność.

Nie mniej jednak, książka nie była najgorszą jaką czytałam. Co ją ratowało? Niezła akcja, bo fabuła rozwija się naprawdę szybko. Strony w zasadzie same się przewracają, ponieważ czytelnika ciągnie, żeby dowiedzieć się co zdarzy się następnie. Patrick nie powiela zbyt dużo schematów jeśli pominąć wszystkie przemyślenia głównej bohaterki dotyczące powierzchowności Luke'a. Pomysł na Zapomniane jest świeży, a całość zgrabnie dopełnia się w jednym tomie. 

Kilka słów o okładce, jest bardzo ładna, utrzymana w ciekawej kolorystyce, pasuje tematycznie do treści i przyciąga uwagę potencjalnego czytelnika.

Zapomniane jest w gruncie rzeczy stosunkowo dobrą powiastką do autobusu, daleko jej jednak do dobrej powieści młodzieżowej. W moim przypadku spełniła swoje zadanie przerywnika między cięższymi lekturami. Jak na debiut całkiem nieźle, ale mam nadzieję, że kolejne prace autorki będą lepsze.

Jeśli szukacie łatwej i lekkiej książki na popołudnie będzie ona idealna. Jeśli jednak macie ochotę na coś bardziej wyrafinowanego, radzę poszukać czegoś innego.

Moja ocena: 6/10

* Miła wiadomość, w Carrefourze książki Greena są tańsze o 10 zł od ceny na okładce :3 Nie wiem do kiedy jest ta promocja, ja byłam wczoraj i zakupiłam sobie co nieco. Niestety nie było "Szukając Alaski" :/

czwartek, 10 lipca 2014

Wakacyjne stosy do czytania

     Czekałam z tym stosikiem całkiem długo, bo miałam nadzieję, że się powiększy, co jednak nie doszło do skutku. Mimo to i tak jestem zadowolona z tego co trafiło na moje półki. Cztery, a w sumie trzy książki kupiłam w antykwariacie, jedną utrafiłam nawet z autografem ;) Reszta tradycyjnie pochodzi z bibliotek.

Znaleziska z antykwariatu

1. "Niezawinione śmierci" - William Wharton - żal nie było wziąć, a gdy w domu okazało się, że jest podpisana byłam jeszcze bardziej zadowolona z zakupu, 
2. "Werniks" -William Wharton - od dawna chciałam przeczytać, a gdy zobaczyłam na półce w antykwariacie wzięłam ją od razu,
3. "Wielki Diament" dwa tomy - Joanna Chmielewska - pomimo bardzo dziwnej okładki to za bardzo lubię Chmielewską , żeby nie kupować jej książek.

Biblioteczne wybory

1. "Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" - Wiesław Budzyński - ostatnio bardzo podoba mi się poezja Baczyńskiego, dlatego chciałabym poczytać o jego życiu i o tym co wpływało na jego twórczość,

2. "Dziewiętnaście minut" - Jodi Picoult - szczerze mówiąc nie przeczytałam nigdy do końca powieści Picoult, to jest moje drugie podejście do tej książki, a że mamy wakacje to takie tomisko nie powinno sprawić mi trudności,

3. "Głos serca" - Jodi Picoult - jw

4. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling - oglądam mnóstwo booktuberów i co rusz któryś z nich czyta ponownie tę serię, więc postanowiłam także po raz kolejny przeżyć przygody z Harrym, Hermioną i Ronem, 

5. "Przekleństwa niewinności" - Jefrey Eugenides - o tej książce jest też stosunkowo głośno na yt w sferze booktuberów, powieść bardzo nieszablonowa, ma specyficzną atmosferę, zostało mi niecałe 100 stron i szkoda mi, że powieść się kończy,

6. "Podróże z Herodotem" - Ryszard Kapuściński - wstyd mi, że nadal nie przeczytałam ani jednej powieści z jego dorobku literackiego i czas najwyższy to nadrobić, wielokrotnie polecano mi ten tytuł i mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu,

7. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" - Eva Stachniak - bardzo lubię książki o ludziach, którzy zasłynęli w historii, jestem ciekawa jakie wrażenie po sobie pozostawi.

Stos w całej okazałości :))
Jak mijają Wam wakacje?

niedziela, 6 lipca 2014

czym się ostatnio zaczytuję...

źródło:
     Wszystko ostatnio mi się przesuwa z dnia na dzień, ale to nic są wakacje, można nadrobić. W ten piękny burzowy niedzielny wieczór chciałabym Wam przedstawić książki, które ostatnio czytam. Jest ich dokładnie cztery. Zapraszam!

1. "Śniadanie mistrzów" - Kurt Vonnegut jr - jestem już gdzieś na 170 stornie i nadal nie mam pojęcia o czym czytać. Ta powieść jest tak inna od wszystkich, które czytałam dotychczas, że nie wiem co o niej myśleć. Czytał ktoś z Was? Co o niej sądzicie, albo czy chcecie mi ją wyjaśnić? Byłabym wdzięczna ;)

2. "Upadłe damy II Rzeczypospolitej" - Kamil Janicki - męczę ją już jakiś czas i myślę, że jestem na dobrej prostej, żeby przeczytać ją do końca. Szczerze, liczyłam na coś innego, ale też nie jest najgorzej.

3. "Krąg" -  Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren - zaczyna mi się podobać, jest całkiem fajną wakacyjną lekturą. Jest całkiem oryginalne i czekam na żywszy rozwój wydarzeń. Ktoś czytał? Jak się podobała?

4. "Dziwne losy Jane Eyre" - Charlotte Bronte - nareszcie się spięłam, jestem dopiero na początku, ale to lepsze niż nic. Mam nadzieję, że mi się spodoba. Już czuję ten wiktoriański klimat ponurych wrzosowisk.

Czytaliście coś, na coś macie ochotę, co aktualnie czytacie?? Miłej końcówki niedzieli :))

piątek, 4 lipca 2014

Wakacyjne czytanie

     Nie wiem czy wiecie, ale uwielbiam wszelkiego rodzaju listy 'do': zrobienia, przeczytania, obejrzenia itp. Zresztą same moje podstrony to 3 zakładki z listami. ;) Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją wakacyjną lista lektur. Brzmi trochę jak spis lektur szkolnych i może będzie nawet trochę go przypominać, bo moim głównym założeniem jest nadrobienie klasyki. Może nie porwę się na Ulissesa Jamesa Joyca, ani na twórczość Homera, jednakże jest parę cięższych powieści, po które chciałabym sięgnąć. Nie żebym miała coś do wcześniej przytoczonych powieściopisarzy, kiedyś i na nich przyjdzie pora ;) Żeby nie przedłużać, oto moja wakacyjna lista do przeczytania :)

Zaczniemy od lżejszych lektur:

1. "Kapryśna piątkowa sobota" Krystyna Siesicka - od dawna stoi u mnie na półce i się kurzy, do jej umieszczenia w wakacyjnej liście skłoniło mnie wyzwanie grunt to okładka, ponieważ znajdują się na niej domy--> budynki :) Mam nadzieję, że będzie dobrym przerywnikiem między cięższymi pozycjami.

2. "Atlas chmur" - David Mitchell - wiem, że wielu osobom nie przypadła do gustu, jednak stoi tak samotnie na półce, że dam jej szansę.

3. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Stieg Larsson - wiem, wiem, piszę o tej książce już bilionowy raz, ale w końcu od czego są wakacje jak nie od nadrabiania zaległości?

4. "Ostatnie życzenie" - Andrzej Sapkowski - bo jako porządny bibliofil nie mogę nie znać Wiedźmina, zdecydowanie. Jedna z niewielu polskich rzeczy ze świata kultury, która doceniana jest na świecie, a ja jej nie znam?? 

5. "Złodziejka książek" - Markus Zusak - wybierając książki ustawiłam je w grupach i pomiędzy klasyką a lżejszymi były powieści łączące obie te cechy, dlaczego zawędrowała tam Złodziejka?, myślę, że już niedługo będzie nosić miano współczesnej klasyki. Osobiście jestem przekonana, żeby ją przeczytać ponieważ na wielu osobach zrobiła kolosalne wrażenie, a to się rzadko zdarza.

6. "Władca pierścieni" - John R. R. Tolkien - kolejna książka, którą absolutnie muszę przeczytać, a nie miałabym na nią czasu w roku szkolnym. Zresztą bardzo lubię ekranizację powieści Tolkiena, zakładam, że książka będzie równie dobra o ile nie lepsza od nich.

7. "Werniks" - William Wharton - to ostatnia pozycja ze stosiku "pomiędzy", polecona przez koleżankę, której bardzo się podobała, również moja mama bardzo ceni prozę Whartona, warto by więc czegoś spróbować.

I zaczyna się grupa klasyków:

8. Dziwne losy Jane Eyre" - Charlotte Bronte - bezsprzecznie, koniecznie muszę ją przeczytać, choćby piekło zastygło, kiedyś w końcu trzeba się do niej ruszyć, prawda?

9. "Emma" - Jane Austen - kolejne spotkanie z Austen w wakacje, mam nadzieję, że będzie udane, film przynajmniej taki jest (wersja z Gwyneth Paltrow jako Emma)

10. "Anna Karenina" - Lew Tołstoj - zaczęłam ją czytać dwa lata temu w wakacje i porzuciłam, może to dobry czas na podjęcie przerwanej lektury? Może uda mi się przeczytać chociaż pierwszy tom.

11. "Pani Bovary" - Gustaw Flaubert - brakowało mi jakoś lektur z pozytywizmu w szkole i chciałabym to jakoś nadrobić. Zresztą i Pani Bovary i Nana wydają się być ciekawymi książkami.

12. "Nana" - Emil Zola - jw. 

13. "Folwark zwierzęcy" - George Orwell - czuję się lekko poszkodowana, ponieważ Folwark nie był moją lekturą i tak jakoś czuję się mniej przez to wyedukowana ;) Książka bardzo krótka więc nie powinna sprawić mi trudności w czytaniu.

***
   Trochę dużo tych powieści, ale powinno się mierzyć wysoko ;) Utworzę również podstronę z tą listą, jeśli bylibyście ciekawi moich postępów. Zrobię tez pewnie podsumowanie lipca i sierpnia i całej listy. 
   Jutro prawdopodobnie będzie post o tym co aktualnie czytam, a w niedzielę, albo w poniedziałek jakiś miły stosik :)

Jak wyglądają Wasze wakacyjne plany??

wtorek, 1 lipca 2014

Podsumowanie czerwca

 Czerwiec był dla mnie złym miesiącem. Zaczął się dobrze, bo od bardzo miłej wycieczki do Krakowa, która pozwoliła mi na relaks i w ogóle, jednak na samym starcie odsunęła mnie od czytania. Niby coś tam miałam ze sobą do pociągu, ale szło mi to jak krew z nosa, no i już tak pozostało, przez cały miesiąc. Całościowo też źle się czułam w czerwcu, bo albo gorąco i upały albo nagłe oziębienie. Nie będę narzekać na to drugie, bo w sumie lubię taką pogodę, ale ten rollercoaster męczy. Poza tym finisz szkoły z pozoru także był nużący, niby nic nie trzeba robić, ale tu jakieś małe poprawianie, wstawanie rano itp. Nie wiem czemu, ale czerwiec zawsze był jednym z moich ulubionych miesięcy, a w tym roku wręcz przeciwnie.
Na dodatek właśnie sobie uświadomiłam, że bezpowrotnie minęło już pół roku z 2014. Ale ten czas pędzi, a ja cóż rozpisałam się. ;)

   Przechodząc do meritum, w czerwcu tak jak w maju przeczytałam dwie książki o łącznej grubości 1089. Jest to ok. 36 stron na dzień. Wynik stonicowo trochę lepszy niż poprzednio, co jest miłe.

Książki przeczytane:
- "Gra o tron" - George R. R. Martin
- "Zapomniane" - Cat Patrick

Wyzwania: 
- 52 książki: w miesiącu 2/52, ogółem 22/52
- Z półki: 0
- Lista BBC: 0
- Lista wg "Le Monde": 0
- własna lista 'do przeczytania': 1 ("Gra o tron")
- 30 day book challenge: 1 >klik<

Plany:
znacie moje plany nie tylko na lipiec, ale nawet na całe wakacje, jeśli ich ktoś nie widział to zapraszam tutaj :)

   Lipiec to nowy miesiąc, kolejny nowy początek, taki oficjalny, przynajmniej dla mnie, początek wakacji. Mam nadzieję, że i lipiec i sierpień będą świetnymi miesiącami pod wieloma względami czego życzę również Wam!

*Jeśli komuś brakuje weny, to może pomóc miłe śniadanie w ogrodzie, na balkonie, szeroko pojętym świeżym powietrzu, mi pomogło. A na dodatek bardzo energetyczny utwór na dobry dzień.


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Plany na lato

     Ostatnio nie potrafię przełamać się i napisać posta od początku do końca. Mam wiele pomysłów, jednak żaden z nich nigdy nie jest doprowadzony do końca. Nie wiem czy to 'niemoc twórcza' czy zwykłe zniechęcenie bądź lenistwo. Chciałbym się ogarnąć i jakoś zebrać i, myślę, że publikacja letnich planów może mi w tym pomóc.
Jedna jedyna rzecz, którą zrobiłam w związku z blogiem i latem, to zmiana szablonu ;), zawsze coś. Myślę, że nowy jest idealny na lato. Niebieski, pogodny, morze, fale te sprawy ;)

Plany ogólne:
- Pisać więcej recenzji książek niż o tym, że je czytam,
- pisać 2/3 razy w tygodniu,
- nareszcie skończyć 30 day book challenge.

Plany na najbliższe posty:
- top 10 najlepszych powieści na lato,
- moje czytelnicze plany na wakacje,
-  recenzja "Zapomniane",
- luźne spostrzeżenia o "Grze o tron".

   Na dzisiaj tyle, wracam do wakacyjnego leniuchowania. Jutro najprawdopodobniej będzie podsumowanie czerwca.